wtorek, 30 maja 2017

Homedecor - dodatki w naszym mieszkaniu

Homedecor - dodatki w naszym mieszkaniu
Dodatki, dekoracje, detale to niezwykle ważne elementy wystroju w każdym domu.
To właśnie one nadają naszym wnętrzom niepowtarzalnego klimatu, pokazują nasz charakter, wpływają na nasze samopoczucie.

W naszym domu królują dodatki przyjazne dla oka, głównie w kolorach bieli, szarości i czerwieni.
Ściany pomalowane w błękit, biel, szarość optycznie powiększają poszczególne pomieszczenia.
Uwielbiam zdjęcia oraz motywujące napisy które sprawiają że od razu robi się przytulnie :)
Kocyk, książka, ciepła herbata....i czego chcieć więcej? ;)

Urządzając się, ważne jest aby poszczególne elementy pasowały do siebie i tworzyły harmonijną całość. Staraliśmy się aby tak właśnie było ;)

W trakcie przygotowań jest pokój dla naszego jeszcze nienarodzonego synka. Gdy tylko skończymy z pewnością wrzucę kilka fotek na bloga!

Miłego wieczoru! U nas w końcu troszkę popadało więc jest czym oddychać! Uciekam na krótki, wieczorny spacer!

Mam nadzieję że trochę Was zainspiruję. Jeśli macie pytania, piszcie! Chętnie na nie odpowiem! :)


Półki w salonie :)





Uwielbiam zdjęcia....nad narożnikiem wiszą wspomnienia z naszego ślubu oraz podróży poślubnej do Turcji :)


Poduchy......duuuuuuużooooooo poduszek!
Na dwóch łóżkach naliczyłam 11 sztuk ;)


Lampka w salonie, którą dostaliśmy w prezencie ślubnym.





Plakaty w przedpokoju - znalezione w internecie (jest tego mnóstwo!)





Wieszak w przedpokoju. Kupiony w PEPCO za 29,99 :)



Szafka nocna oraz lampka w sypialni....kupione na allegro, niestety nie mogę już ich odnaleźć :(
No i plakat z PEPCO :)


 Kocham storczyki!


 Handmade - doniczki na zioła wykonane przez mojego męża. Wiem że zioła już nie wyglądają ale winę mogę zgonić na wysoką temperaturę! Kolendra wyschła całkowicie :( Pozostała mięta, którą wrzucam wraz z cytryną do karafki z wodą (nieziemsko orzeźwia) oraz bazylia...którą dodaje praktycznie do wszystkiego ;)







Dużo grosików...na szczęście! ;)


Samoprzylepna tablica kredowa :)



Na stole w kuchni.... 


 

niedziela, 28 maja 2017

Moja pielęgnacja z Ziaja

Moja pielęgnacja z Ziaja
Hej!

Kilka dni przerwy w postach....a to dlatego że duchota i mocne słońce nie sprzyjają dobremu samopoczuciu przyszłych mam. A to dopiero początek ciepełka! ;) 
Ale, ale! nie można się poddawać i marudzić! Co to to nie! ;) Zdecydowanie wolę gdy za oknem świeci słońce (chociaż nie mogę teraz z niego korzystać ;)), niż pada ulewny deszcz! 
Właśnie piszę post w cieniu, na balkonie, popijam zieloną herbatę i jest mi....błogo :)

Ale....do brzegu! 
Dziś pokaże Wam, jakie kosmetyki z firmy Ziaja przypadły mi do gustu i jakich aktualnie używam.

Zaletą tej marki jest z pewnością niska cena produktów. Często słyszy się, że niska cena nie idzie w parze z jakością, chociaż w tym wypadku, nie do końca zgadzam się z tym stwierdzeniem.
Większość kosmetyków z tej firmy pozytywnie mnie zaskoczyło i nie mam zamiaru z nich rezygnować! :)



Po kolei!

1. Krem przeciw rozstępom mamma mia:

Normalna sprawa! Kobieta w ciąży musi o siebie dbać! Długo szukam, czytałam, zasięgałam opinii. Bo jeśli czegoś używasz, to chcesz osiągnąć pożądany efekt! Ale ile babeczek, tyle opinii! ;) Zdecydowałam w końcu na krem mamma mia....póki co jest super! 
Ma gęstą konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny, od ponad dwóch miesięcy korzystam z pierwszej zakupionej butelki, a produktu używam codziennie. Ładnie pachnie, delikatnie nawilża i szybko się wchłania. Nie zauważyłam na swoim ciele żadnych rozstępów, skóra jest sprężysta i gładka. Oby tak dalej! 
Cena: 22 PLN



2. Oliwkowe mleczko do ciała:

Mogę polecić z czystym sumieniem. Moja zazwyczaj sucha skóra, stała się naprawdę nawilżona. Nie pozostawia tłustej warstwy, bardzo ładnie pachnie. Używam go również jako kremu do rąk ;) Wbudowana pompka pozwala na szybką aplikację balsamu. No i przede wszystkim....wieeeeeelka butla za grosze! 
Cena: 11 PLN 





3. Bio - żel pod oczy i na powieki zmniejszający obrzęki:

Ten produkt, poleciła mi akurat moja mama. Niestety zarówno ona, jak i ja mamy problem z porannymi "workami" pod oczami jak i źle wyglądającymi sińcami. Używam go codziennie wieczorem i naprawdę widzę efekty! Nie uczula mnie ani nie podrażnia skóry. Przyjemnie chłodzi. A co najważniejsze, rano budzę się z praktycznie niewidocznymi obrzękami pod oczami. 
Cena: ok. 6 PLN



4. Krem do twarzy nagietek:

Co tu dużo mówić. Fajny, gęsty krem, dobrze sprawdza się pod makijażem. Zlikwidował suche plamki na czole i policzkach. Bardzo ładnie pachnie i dobrze nawilża. Dla mnie super! 
Cena: ok. 5 PLN




5. Maseczki do twarzy:

Do tej pory przetestowałam dwie: Maseczkę oczyszczającą z szarą glinką oraz maseczkę nawilżającą z glinką zieloną.
Naprawdę, bardzo dobre maseczki, po których cera jest świeża i nawilżona. Zmywanie przebiega bezproblemowo, ponieważ maska nie zasycha całkowicie na twarzy. Łatwo się rozprowadza. Jedna saszetka wystarcza mi na dwa razy :)
Cena: 1,99 PLN



Sklep internetowy: https://e-ziaja.com/pl/

Jakie jeszcze produkty tej marki możecie mi polecić?
Piszcie! Chętnie przetestuję i podzielę się z Wami moimi wrażeniami ;)
Uciekajcie korzystać z tak pięknej pogody a ja lecę coś upichcić.

Tymczasem pozdrawiam z pozycji mojego balkonu! :P


 
Aaaaaaaa!

Cudownego dnia Wam życzę!

środa, 24 maja 2017

Relaks idealny -spacer po Łagowie Lubuskim (dużo zdjęć)

Relaks idealny -spacer po Łagowie Lubuskim (dużo zdjęć)
Hej, hej!

Kto z Was lubi spacerować w pięknych okolicznościach przyrody, w cieple słońca, ciszy i spokoju, z dala od zgiełku? Zapewne zdecydowana większość z Was...mam rację? :)

Idealnym miejscem do zebrania myśli i chwili oddechu jest oddalony zaledwie 5 km od mojego miejsca zamieszkania - Łagów - Perła Ziemi Lubuskiej.

Łagów jest miejscowością typowo turystyczną, przeżywającą największe oblężenie w okresie wakacji. 
Jezioro Łagowskie (położone na obszarze Łagowskiego Parku Krajobrazowego) i Trześniowskie jest świetnym miejscem dla poszukiwaczy wrażeń  przyrodniczych (ptaki, ryby, zwierzęta i dzika natura). 

Polecam przyjechać tu w okresie przedsezonowym aby nie przeciskać się przez tłumy turystów i spokojnie zwiedzić miejscowość. 

Wraz z mężem zrobiliśmy sobie mały spacer wzdłuż linii brzegowej Jeziora Trześniowskiego. Dużo zieleni, śpiew ptaków, słońce, zapach jeziora....nie mogliśmy spędzić lepiej tego dnia :)

Na zachętę, polecam kilka artykuły o tej niezwykłej miejscowości i....z czystym sercem zapraszam do Łagowa!



Kto z Was już tu był? Podzielcie się wrażeniami w komentarzu! :)

Przesyłam dużo pozytywnej energii!