wtorek, 15 maja 2018

Żelki na zdrowe włosy? Czemu nie!



Misie na zdrowe włosy od Noble Health (kilk) chodziły mi po głowie już od kilku miesięcy, kiedy to setki ich zdjęć pojawiło się na Instagramie. Żelki! Żelki na włosy! Ale jak to? Musiałam je przetestować koniecznie! :)

Wiedziałam jedno: nigdy nie zapomnę o ich zażyciu...przecież paczkę żelek to ja swojego czasu wciągałam nosem (brzydko mówiąc). Od żelek dostępnych w sklepach spożywczych staram się uciekać jak najdalej, dlatego też z przyjemnością przystąpiłam do testowania żelek, które to miały mi pomóc, a nie zaszkodzić :)  

W tym miejscu chciałabym podkreślić, że są to żelki dla dorosłych i nie powinny być zażywane przez dzieci. 



Zacznijmy może od pierwszego wrażenia. Z wyglądu przypominają mi żelki HARIBO. Wyglądają bardzo smakowicie. No i właśnie! Jak to jest z tym ich smakiem? Czytałam wiele opinii, mówiących o tym że żelki są niedobre, że trzeba je popijać wodą, że są nie do zjedzenia. Nie zgadzam się z tym absolutnie! Kurcze, nie są to te słodziutkie, które możecie kupić przy kasie w spożywczaku ale smak jest całkiem znośny! Nie miałam najmniejszego problemu z ich zażywaniem. Zapach ze słoika jest ziołowy, z wyczuwalną nutą pomarańczy. Tak samo jest ze smakiem - lekko gorzkawy smak pomarańczy z ziołami. Nie miałabym problemu z tym, aby zjeść całe opakowanie na raz :p 


Skład:
W każdym misiu (który ma tylko 3 kalorie) znajduje się 13 składników odżywczych. 
- Biotyna
- Witamina A
- Witamina E
- Tiamina
- Witamina B6
- Niacyna
- Kwas pantotenowy
- Kwas foliowy 
- Witamina B12
- Cynk
- Miedź
- Mangan
- Selen

Biotyna, cynk oraz selen pomagają nam zachować zdrowe włosy, miedź pomaga w prawidłowej pigmentacji oraz wpływa korzystnie na ich kolor i blask. Niacyna pomaga zachować zdrową skórę, a witamina E pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.

Zalecana dzienna dawka (1 żelka rano i jedna wieczorem) pokrywają 100 % dziennego zapotrzebowania.

Żelki powinny być spożyte po posiłku, przed połknięciem dokładnie pogryzione. 
W opakowaniu znajduje się 60 miśków, czyli jest to miesięczna kuracja. 




Czy polecam Misie na zdrowe włosy? 
Przede wszystkim chciałabym podkreślić że jestem po spożyciu jednego opakowania. Na mojej głowie pojawiły się malutkie "baby hair". Chciałabym aby moja ocena była jak najbardziej wiarygodna, jednakże w międzyczasie używałam również kuracji produktami przeciw wypadaniu włosów oraz kuracji na ich zagęszczenie. Jedno jest pewne. Stan moich włosów ZDECYDOWANIE się poprawił. Podejrzewam, że nie jest to zasługa jedynie żelek ale całości, jaką wkładam w dbanie o moje cieniutkie włosy. Żelki również wpisują się na moją listę produktów które pomogły mi przywrócić włosom blask i zdrowszy wygląd. Nie kończę mojej kuracji na jednym opakowaniu, zamawiam drugi słoiczek :) A jeśli będzie trzeba to zamówię i trzeci i czwarty. Szkoda przecież przerywać tak przyjemną kurację ;)  

Miśki możecie kupić tutaj (klik) w cenie 38,99 zł za opakowanie. 



Czy używałyście Miśków na zdrowe włosy?
Jakich produktów używacie aby nadać Waszym włosom zdrowego wyglądu oraz blasku?
Koniecznie dajcie znać! :)

Zapraszam również na mój Instagram: joanna_majj

Pozdrawiam ciepło!

25 komentarzy:

  1. Ja raczej nie sięgam po takie produkty, ale kto wie może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak moje włosy będą wymagały regeneracji to na pewno się skuszę :)

    Blog urodowy

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam miskow z innej firmy i też zauwazylam baby hair

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetne! Nigdy nie słyszałam, żeby istniały żelki działające dobrze na włosy :D Szkoda, że nie jadam żelków :p

    Pozdrawiam :*
    Malinowa Kaloria

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak zjem wszystkie naraz? Bo jest takie ryzyko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa....powiem Ci że zdarzyło mi się zjeść więcej w ciągu dnia niż zalecane dwie sztuki ;p Co zrobisz....nic nie zrobisz ;)

      Usuń
  6. Już od dawna jestem zainteresowana takimi żelkami zwłaszcza, że lubię produkty do pielęgnacji włosów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Te wzbogacone o cenne składniki miśki intrygują mnie już od jakiegoś czasu :D
    Chyba czas zaopatrzyć się w żeleczki :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o nich ale nigdy ich nie jadłam 🙂 wole np ampułki raz miałam jakieś witaminy na włosy i miałam po nich straszne mdłości 😑

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię żelki :D ale tak jak Ty nie lubię tych ze sklepu :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam dużo dobrego o tych żelkach i chętnie bym je wypróbowała, bo po ciąży moje sporo wypadają Adriana Style

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, już gdzieś wudziałam te misie- świetna sprawa, przyjemne z pożytecznym hehehe :)
    A jak smakują ? :D

    Buziaki :*
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny pomysł z tymi żelkami, mimo iż jeszcze nigdy ich nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja z tej firmy mam tabletki detox , ale o miśkach słyszałam. z tej firmy nie miałam okazji testować, ale miśki testowałam z Jelly Bear Hair, ale są o wiele droższe i w smaku nie za dobre.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez mam te misie i ciekawa jestem jak u mnie się spiszą!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam żelki więc myślę że czas je wypróbować:)


    Buziaki:*
    Zapraszam kochana na nowy post ze stylizacją:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz spotykam się z taką formą witamin do włosów. Moim zdaniem świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj nie wiem, chyba nie dla mnie. Ciężko mi wierzyć w moc takich żelków ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Coraz przyjemniejsze i smaczniejsze są te suplementy :) Oby podziałały, sama chętnie zrobiłabym sobie taką słodką kurację a przy okazji odżywiła włosy bo takich tabletek to jeszcze nie znają :D
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam i w sumie cały czas mam te żelki. Mam po nich miękkie i delikatne włosy, lubię ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  20. These are so yummy and good for you!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczę zastanawiałam się właśnie nas takim produktem. Chyba mnie do niego przekonałaś :) ja osobiście od kilku miesięcy zażywam witaminę E rano i moja fryzjerka jest pod wrażeniem ile baby hair pojawiło się na mojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super post! Uwielbiam takie szczere wpisy :) Słyszałam wcześniej o żelkach na włosy i jestem bardzo ciekawa ich działania po dłuższej kuracji :)

    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose

    OdpowiedzUsuń
  23. Normalnie świetne :D Żelki...

    Zapraszam do mnie <3

    https://artmusicwritelife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

"W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa klienta użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować." Wchodząc na mojego bloga akceptujesz te zasady oraz Politykę Prywatności Google.

Copyright © 2016 Oszczędnie.Modnie.Z klasą. , Blogger