wtorek, 15 stycznia 2019

WYGODNE OBUWIE NA KAŻDĄ PORĘ ROKU | WWW.SKLEPKAMIL.PL

WYGODNE OBUWIE NA KAŻDĄ PORĘ ROKU | WWW.SKLEPKAMIL.PL
Hejoooo! 


A ja znów siedzę „w butach"! Może nie tak dosłownie, gdyż przeglądam sobie strony internetowe w poszukiwaniu ciekawego i wygodnego obuwia na różne okazje. Ja wiem, że już mi się w szafie te buty nie mieszczą, ja wiem, że niedługo mąż nie będzie drzwi kurierom otwierał, ja wiem, że mam ok. 100 par butów....ja wiem. Ale co tam! Butów nigdy za wiele! Nie ja pierwsza i nie ostatnia baba, co oczy jej się święcą na widok nowych szpilek. Każdy ma jakieś tam "małe" słabości...prawda? ;) Tym bardziej, że teraz promocje, wyprzedaże....no jak tu nie kupić ;) 

Nooo...także skoro już wytłumaczyłam swój butoholizm, możemy przejść do rzeczy ;)  

Stron oferujących obuwie, w internecie znajdziemy wiele. Tych droższych i tańszych, z obuwiem lepszym i gorszym. Fakt jest taki, że mamy w czym wybierać i nie trzeba już nawet ruszać się z domu, aby znaleźć tą idealną dla siebie parę butów. Ba! Nawet nie trzeba wychodzić z łóżka ;)  Nie pamiętam już kiedy robiłam zakupy w sklepie stacjonarnym. Zakupy przez Internet to niesamowita wygoda i oszczędność czasu.

Dziś chciałabym Wam polecić internetowy sklep obuwniczy Kamil z obuwiem na różne okazje i każdą porę roku. Naprawdę warty uwagi, więc postanowiłam napisać o nim słów kilka. 

Mamy zimę, w Lubuskiem w końcu trochę śniegu napadało, więc nie jest za późno aby jeszcze zainwestować w ciepłe obuwie. Przyda się zarówno teraz ale i posłuży nam na kilka dobrych lat, jeśli jest wykonane ze skóry. Sklep oferuje buty zimowe damskie skórzane, w naprawdę przystępnej cenie.  Wybrałam dla Was kilka modeli, które zdecydowanie wpadły mi w oko. 



Świetna zakładka, która rzadko zdarza się na innych stronach internetowych, to sekcja obuwie biznesowe. Świetne propozycje do biura, zarówno dla Pań jak i Panów. Trafiłam na nią, z racji wykonywanej przeze mnie pracy. Zastanawiam się, który model wybrać dla siebie, więc liczę na Waszą pomoc i wsparcie w tym temacie! ;) Które podobają Wam się najbardziej? Dajcie znać! 

klik 



Widać że jakość obuwia jest dobra, dlatego z przyjemnością wybiorę coś dla siebie! Mam nadzieję że Wy również! Strona jest czytelna, jasna i przejrzysta, dlatego zakupy na niej to czysta przyjemność:) Odsyłam Was na www.sklepkamil.pl

Dajcie znać czy na coś się skusiliście :)

pozdrawiam,
Joanna 

niedziela, 13 stycznia 2019

PŁASZCZ | SUKIENKA | BOTKI OD BALANDO.PL | - FASHION POST!

PŁASZCZ | SUKIENKA | BOTKI OD BALANDO.PL | - FASHION POST!

No dzień dobry, dzień dobry! A może bardziej dobry wieczór? ;)

Co tam u Was? Jak zaczął Wam się Nowy Rok? Mój przywitał mnie anginą ;) Choruję naprawdę rzadko i tak jak szybko się rozłożyłam, tak szybko wróciłam do formy, chociaż ledwo uszłam z życiem! ;p (ojojoj biedna ja :p). Przyznam że tęsknię już za ciepłem, za rześkim powietrzem, za wiosną...może gdyby tego śniegu było więcej, gdybym mogła dziecko zabrać na sanki. Niestety jestem z Lubuskiego, a tutaj zima w tym roku praktycznie nas jeszcze nie odwiedziła ;) Tak to jest, Polakowi nie dogodzisz: jedni narzekają na tony śniegu zalegające na chodnikach, inni na jego zupełny brak ;)

Gdy już w końcu doprowadziłam się do porządku po chorobie, wyruszyliśmy wraz z mężem zrobić kilka zdjęć na bloga. Obiecałam sobie, że w roku 2019 postawię na więcej mody! Tak też i będzie! Niech tylko czas pozwoli! Jak zawsze, mamy oboje bardzo napięte grafiki i  wygospodarowanie wolnego czasu na zdjęcia graniczy wręcz z cudem. Ale postanowione! Co nie znaczy że recenzje kosmetyków pójdą w odstawkę...co to to nie... ;)  

Do sedna! Dziś przychodzę do Was z sukienką od Awanti, która będzie świetna zarówno na co dzień, jak i karnawałową imprezkę! Przewiewna i luźna (można jeść do woli ;p) nosi się naprawdę świetnie. Połączyłam ją z czarnymi, pięknymi botkami ze sklepu balando.pl Kowbojki damskie na obcasie szczególnie te w kolorze czarnym to doskonałe i uniwersalne buty damskie zarówno do jeansów jak i do sukienki. Czy nie mam racji? :) Myślę że będą również idealne wczesną wiosną, do klasycznej, czarnej ramoneski! Polecam Wam przejrzeć asortyment sklepu, znajdziecie tam świetne obuwie w naprawdę dobrej cenie! Nie ważne czy jesteście zwolennikami cienkiej szpilki, grubego obcasa czy płaskiej podeszwy - od wyboru do koloru. 

Zdjęcia jak widać, wykonaliśmy na zewnątrz (o wow :p), dlatego też, dopełnieniem stylizacji jest ciepły, zimowy płaszcz. Jako dodatek, ukochana torebka Fabiola. 

Ps. pomału zaczynają się już zimowe wyprzedaże, dlatego warto być na bieżąco i śledzić ulubione sklepy internetowe. Można znaleźć często perełki za grosze, zarówno jeśli chodzi o odzież jak i buty damskie . Ja oczywiście jestem zwolennikiem promocji i zniżek, dlatego robię już zapasy na następną zimę ;p   

Koniecznie dajcie znać jak podoba Wam się outfit! :)

Buty - klik
Sukienka - klik 











pozdrawiam,
Joanna 






czwartek, 10 stycznia 2019

Kosmetyki mineralne od Annabelle Minerals

Kosmetyki mineralne od Annabelle Minerals

To już kolejny post z produktami tej marki. Kosmetyki mineralne Annabelle Minerals lubię i bardzo sobie cenię. Dlatego postanowiłam odświeżyć Wam trochę pamięć, gdyż minerały nie są używane tak często, a to błąd! ;) 

Cenić można je przede wszystkim za skład, bogaty w dwutlenek tytanu, tlenek cynku, mikę czy tlenek żelaza. Oczywiście, kosmetyki tradycyjne również takowe posiadają, jednak w znacznie mniejszej ilości.  W składzie minerałów nie znajdziecie też takich substancji jak parabeny czy substancje konserwujące, które zwyczajnie podrażniają naszą skórę. Z kosmetyków mineralnych będą zadowolone kobiety, posiadające skórę skłonną do błyszczenia, gdyż produkty mineralne dają efekt matowienia i pochłaniają nadmiar sebum. Dzięki temu, skóra wygląda zdrowo i świeżo. Kolejnym ich atutem jest to, że chronią naszą skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, dzięki czemu nie ma konieczności nakładania dodatkowego kremu z filtrem. Jakby tego było mało, są idealne dla alergików. 



To nie pierwsze moje spotkanie z korektorem mineralnym od Annabele Minerals. Tym razem kolor MEDIUM zastąpiłam jaśniejszą wersją LIGHT. Czy to był dobry wybór? Otóż odcień który używam teraz jest mleczny, prawie biały i jako samodzielny produkt na twarzy jest dla mnie zdecydowanie za jasny. Inaczej dzieje się, gdy przykrywam go podkładem. Pod oczami daje efekt ładnego rozjaśnienia. Jak można wyczytać w internecie, korektorów mineralnych nie powinno używać się pod oczami właśnie, ponieważ mogą wysuszać skórę lecz ja nie mam z tym problemu i używam go namiętnie ;)  Bardzo dobrze radzi sobie z zakryciem wyprysków oraz zaczerwienień. Jest lekki i bardzo łatwo się aplikuje. Produkt ma bardzo dobre krycie i utrzymuje się przez wiele godzin - za to cenię go najbardziej. Wiem natomiast, że przy kolejnym zakupie powrócę do wersji MEDIUM, odcień LIGHT jest idealny do naprawdę jasnej karnacji. 

Możecie kupić go tutaj - klik 

Korektor nakładam gąbeczką również tej marki, dostępną w trzech rozmiarach. Ja po raz drugi wybrałam dla siebie rozmiar S, czyli najmniejsze maleństwo. Nie wiem czy dobrze, bo pierwszą zgubiłam kilka dni po zakupie i nie mam jej do dziś ;) Jednakże chciałam aby radziła sobie dobrze również w miejscach trudno dostępnych, jak np. skrzydełka nosa ( przy nakładaniu mineralnego podkładu). Głównie aplikuje nią jednak korektor. Tak jak radzi producent - nabieram podkład mineralny delikatnie zwilżoną gąbeczką i "stempluje" twarz aż do całkowitego stopienia się produktu z twarzą. 

do kupienia tutaj - klik 




Pierwszy raz miałam przyjemność używać mineralnego cienia do powiek. Wybrałam dla siebie bezpieczny odcień ALMOND MILK, najjaśniejszy z całej palety odcieni Annabelle Minerals. Przede wszystkim mogę pochwalić go za świetną pigmentację. Niewielka ilość wystarczy, aby pokryć powiekę bez żadnych prześwitów. Cień przy nakładaniu lekko się osypuje ale wiadomo - jest to cień mineralny, ma prawo ;). Podobnie jak korektor jest bardzo lekki i nie ma się wrażenia "ciężkiego" makijażu. No i ta pojemność! Jest go naprawdę bardzo dużo i starczy mi spokojnie na kilka miesięcy ciągłego stosowania. Producent pisze również, że może być on używany jako korektor lub biały eyeliner (po nawilżeniu). Jednakże ja zostawiam go sobie zdecydowanie jako produkt do powiek. Stosuję go bardzo często i jest jednym z moich ulubionych. Zamierzam sukcesywnie dokupywać co jakiś czas kolejne odcienie. 

do kupienia tutaj - klik 



Czy jesteście zwolenniczkami kosmetyków mineralnych? Jestem ogromnie ciekawa jakie produkty tego typu goszczą w Waszych kosmetyczkach :) Dajcie znać!


A ja w tym miejscu odsyłam Was na stronę www.annabelleminerals.com 


pozdrawiam,
Joanna 

piątek, 4 stycznia 2019

Planujemy Nowy Rok!

Planujemy Nowy Rok!

Z Nowym Rokiem nowym krokiem....! Czy jakoś tak ;p 
Koniec starego roku to moment, gdzie snujemy często wielkie plany na rok kolejny. "Będę ćwiczyć", "będę pić więcej wody", "nie będę obżerać się słodyczami jak wściekła", "nie będę przeklinać", "nie będę..." itp. itd. Ile razy tak właśnie sobie mówiliście? A ile razy z tych Waszych planów nic nie wyszło? No właśnie...

Nie wiem czy też tak macie, ale ja jeśli czegoś sobie nie zapiszę, to po prostu tego nie ma. Jak to się mówi "mam pamięć dobra ale krótką" ;) Zawsze ale to zawsze miałam przy sobie kalendarz do zapisywania ważnych dla mnie rzeczy, spraw czy właśnie postanowień. Zawsze też, przy dacie 1 stycznia, kartka zapisana jest po brzegi...bo przecież Nowy Rok, nowa ja... Moje zapiski z  rozpisaną dietą, ćwiczeniami jakie mam wykonywać danego dnia itd., kończą się mniej więcej w połowie stycznia. Tutaj kończy się też moja wytrwałość. 



Tak, mam słabą silną wolę ;p Co zrobisz. To z pewnością jest główną przyczyną mojego niepowodzenia - wiem. Natomiast jest jeszcze druga sprawa. Kalendarz który miałam w roku 2018, 2017, 2016 służył mi do wszystkiego.  Nie tylko do "planowania" ale też do zapisywania wizyt u lekarza, listy zakupów, comiesięcznego spisywania rachunków. Weź człowieku pomieść to wszystko w jednym małym kalendarzu, gdy na głowie jest wiecznie milion spraw. No i na dietę zabrakło już miejsca. Proste? Proste! ;p (przecież muszę mieć jakieś wytłumaczenie ;)).



Pomoc nadeszła! A tak naprawdę sama znalazłam rozwiązanie mojego problemu. Kupiłam planner! Tak! Wszędzie je widziałam! Na Facebooku, Instagramie, blogach które czytam. Początkowo podchodziłam do nich dość sceptycznie, bo duży, bo do torebki się nie zmieści i takie tam. Z resztą, jak zawsze już w październiku kupiłam standardowy kalendarz (no może nie całkiem standardowy bo "Rok dobrych myśli" Beaty Pawlikowskiej. o którym pisałam tutaj). Jest naprawdę świetny i będzie towarzyszył mi przede wszystkim w pracy do zapisywania rzeczy które muszę w danym dniu zrobić. Natomiast w PLANOWANIU na dłuższą metę, pomoże mi właśnie planner! Miejsca jest w nim tyle że spokojnie starczy na więcej niż rok ;)

Na poszukiwaniu tego idealnego spędziłam trochę czasu. Chciałam aby był praktyczny, posiadał dużo kartek na zapiski, był podzielony na różne kategorie ale też aby wyglądał stylowo i nowocześnie. Ten idealny dla mnie znalazłam na stronie www.projektplanner.pl 

Mój model możecie kupić tutaj - klik 


Planner wykonany został ze skóry ekologicznej, a jego format to A5 (20 x 23 x 4 cm). Oczywiście do wyboru macie także inne rozmiary, wedle Waszych upodobań. Kolory są także przeróżne, ja wybrałam modny ostatnio żółty. W zestawie otrzymacie 5 sztuk przekładek. tj: kalendarz, planner, notatki, finanse oraz kontakty a także 200 sztuk wkładu kropkowego do zapisywania Waszych notatek. Fajne jest to, że można tu dowolnie zmieniać kolejność przekładek oraz kartek, gdyż planner posiada tzw. mechanizm kółkowy.  Tak naprawdę nie skończy się on nigdy! ;) Cały czas możecie umieszczać w nim wkłady zapasowe dostępne na stronie (klik). Dla mnie, jednym najważniejszym zdecydowanie wkładem są "blogi i social media. Mogę spokojnie zaplanować kiedy mają pojawiać się wpisy na blogu czy moich innych kanałach społecznościowych. Mimo że na Instagramie możecie oglądać moje nowe zdjęcia praktycznie codziennie, to często miałam wrażenie (i może Wy też) małego chaosu. To nie jest tak że wrzucam wszystko jak popadnie ale jednak planner pomoże mi w dokładnej rozpisce wrzucanych postów.  Kolejne zakładki jak np. finanse czy habit tracer pomogą mi zaplanować domowy budżet oraz wdrażać w życie nowe nawyki. 

Planner jest stylowy, praktyczny... po prostu piękny! :) 



Dodatkowe gażdżety, które sprawią że Wasz planner będzie przyjemniejszy w użytkowaniu, to kolorowe taśmy, naklejki czy stemple. Możecie stworzyć coś naprawdę fajnego i takiego...swojego :) Ja kupiłam jeszcze milion kolorowych markerów aby całośc była wesoła, pozytywna i zachęcała do dalszego...planowania! 




Myślę że z takim zestawem jestem gotowa na Nowy Rok! Mam kalendarz "Rok dobrych myśli", mam notatnik "Cudowny Chłopak" no i planner...zawierający to wszystko i jeszcze więcej! Siadam do niego codziennie, organizując sobie dzień, stawiając cele, zapisując moje przemyślenia. Stał się moim niezbędnikiem! Polecam Wam zdecydowanie, jeśli macie dużo spraw, dużo myśli w głowie, dużo WSZYSTKIEGO! Ot...napisała co wiedziała ;p  Polubiłam go ogromnie i WIEM, że Wy również zakochacie się w nim od pierwszego wejrzenia! ;)

A może korzystacie już z takiego plannera od dawna?
Czy jednak stawiacie na standardowy kalendarz?

Dajcie koniecznie znać! Jestem ciekawa Waszych opinii :)




pozdrawiam,
Joanna 

czwartek, 27 grudnia 2018

Bell Carnival - kolekcja limitowana z Biedronki - poznaj całą kolekcję!

Bell Carnival - kolekcja limitowana z Biedronki - poznaj całą kolekcję!

Ale kolorowo się zrobiło! Prawda? To za sprawą moich nowości na karnawał od marki Bell! Kolor, błysk i brokat! To zdecydowanie cechy produktów które chcę Wam dziś pokazać. No tak, skrzy się i świeci gdyż to kolekcja CARNAVAL! A jak wiadomo, w okresie karnawału możemy pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa.

Pierwszy produkt jaki chciałam Wam pokazać to rozświetlający puder do twarzy i ciała Vanilla Sugar Face & Body Shine Powder. Moją uwagę od razu zwróciły duże drobinki brokatu, więc sprawdzi się super do wszystkich miejsc które chcemy rozświetlić i uwydatnić tj. kości policzkowe, obojczyk, dekolt, ramiona. Idealny na większe wyjścia, natomiast na co dzień użwyam go minimalnie do policzków właśnie. Plus za piękny, waniliowy zapach, minus za aplikator który nie "łapie" pudru i wszystko się sypie. Zdecydowanie wolę nakładać go swoim pędzlem ;) 
Cena: 13,49 zł 


Kolej na pomadki! Tym razem NIE matowe! Dostępne w trzech odcieniach, winylowe pomadki VINYL LIPS do ust, są mega soczyste i urzekły mnie swoimi pięknymi kolorami. Spójrzcie tylko jak mocno są napigmentowane. Produkt nie wypływa poza kontur ust i naprawdę daje efekt pięknej, błyszczącej tafli. Kolor utrzymuje się wiele godzin i nie rozmazuje się. Ja jestem zakochana w czerwieni! Precyzyjny aplikator ułatwia aplikację. Nie wiem dlaczego wszędzie czytam że to błyszczyk...skąd ta nazwa? Jak dla mnie to mocno napigmentowana, świetna pomadka :) 
Cena: 9,99 zł 



Kolej na pomadki Shiny Lips...i tutaj te produkty nazwałabym bardziej błyszczykami właśnie ;) Mimo że kolory wyglądają na dość mocne, to są bardzo dziewczęce i raczej nie ma mowy aby pokryły nasze usta w całości. Bardzo ładnie nawilżają i nabłyszczają usta, dlatego sprawdzą się dużo lepiej na co dzień, do pracy itd. Jeśli jednak miałabym wybrać pomadkę na wyjście, to zdecydowanie wybieram te opisane wyżej! Tym bardziej że są w takiej samej cenie! :)
Cena: 9,99 zł 



Kolej na foliowe cieni, z którymi mam do czynienia zupełnie po raz pierwszy...czy to ta, czy inna marka, nigdy takowych cieni nie miałam przyjemności używać. Tutaj z pomocą przyszedł mi filmik Maxineczki, znaleziony na YouTube, w którym pokazuje ona całą kolekcję limitowaną Carnival, robiąc makijaż właśnie tymi produktami. Filmik spodobał mi się na tyle, że wrzucam go Wam pod sam koniec posta....kurcze żebym ja umiała się tak malować. Niby mam większą część tych produktów, niby staram się robić wszystko pomału, precyzyjnie...ale coś nie idzie ;) Chociaż uważam, że i tak jest lepiej niż było np. rok temu, gdzie do całego mojego makijażu używałam dwóch pędzli...ALE wracając do sedna. Foliowe cienie Metal Frosting Eyeshadow , możecie znaleźć w szafie Bell w 4 odcieniach. Konsystencja nie jest ani sypka, ani prasowana...zbite grudki. - stąd zapewne nazwy:
001 Classic Popcorn 
002 Carmel Popcorn 
003 Peanut Butter Popcorn ,
004 Cookie Popcorn

Efekt jest naprawdę piękny, pod warunkiem wklepania cieni palcami. Próbowałam pędzlem, niestety nic na powiece nie pozostawało. Można nakładać je również na mokro lub na inny cień. Piękny błysk oraz możliwość dokładania kolejnych warst sprawiają, że cienie będą idealne do wieczorowego makijaźu. 
Cena: 9,99 zł 



Na koniec już lakiery do paznokci Show Off. Do wyboru czerwienie, jedna z drobinkami brokatu, druga klasyczna. Jak pewnie wiecie, czerowny to ulubiony kolor na moich pazurkach, dlatego będę po nie sięgać z przyjemnością. Dodatkiem może być lakier z pociętą folią, który tak jak cała kolekcja Carnival, nada blasku i szyku. 


Kolekcja Bell Carnival nie zawiodła mnie w żadnym stopniu. Cieszę się że ciekawe i niedrogie produkty możemy mieć na wyciągnięcie ręki. Zachęcam Was do zakupu, gdy będziecie w Biedronci...a pewnie niedługo będziecie, prawda? ;) 


Ps. Obiecany filmik! <3



pozdrawiam,
Joanna 

piątek, 21 grudnia 2018

Produkty do makijażu od LAMBRE

Produkty do makijażu od LAMBRE

Tak jak Wam obiecałam, dziś co nie o o kolorówce marki LAMBRE. Mam nadzieję że czytaliście wczorajszy post o pielęgnacji twarzy z tą marką? Jeśli nie, z przyjemnością Was do niego odsyłam ;) 

Z oferty sklepu wybrałam dla siebie dwa produkty a mianowicie błyszczyk oraz eyeliner. 

Zaczynamy od ust! ;) Błyszczyk Metal Fire Glossy Lips ma naprawdę ładny i intensywny kolor. Konsystencja jest gęsta, dzięki czemu nie spływa z ust i dobrze się trzyma. Oczywiście jestem ostatnio przyzwyczajona do matowych pomadek, które potrafią trzymać się wiele godzin, natomiast w tym wypadku nie ma co narzekać. Kolor zostaje na ustach nawet po jedzeniu czy piciu. Cieszę się że wybrałam akurat ten odcień, gdyż świetnie podkreśla usta nadając im blasku. Doceniam go również za to że się nie klei jak wściekły (jak wiele, wiele błyszczyków dostępnych w drogeriach). Zapach jest słodki i owocowy. Mogę powiedzieć że to jeden z lepszych produktów tego typu, jakie posiadam w swojej kosmetyczce. 




Z eyelinerem również się zaprzyjaźniłam. Nie wiem dlaczego ale zdecydowanie wygodniej i po prostu łatwiej malować mi nim kreskę niż pędzelkiem. Ja od zawsze miałam z tym problem ale trening czyni mistrza! ;) Ładne podkreślenie oka zapewnia zdecydowanie jego głęboki kolor. Jest również bardzo trwały. Co tu dużo mówić, jakość jest świetna! Mam nadzieję że będzie równie wydajny jak błyszczyk. Używam go bardzo często i obiecuję że niedługo będę mistrzem w robieniu górnej kreski!!!! (hahaha.... :p) 



Zdaję sobię sprawę, iż marka może nie być dla Was bardzo znana ale nie bójcie się nowości! Nie bójcie się spróbować :) Tym bardziej że testowałam na własnej...buzi ;) Dobre produkty, w cenie nie rujnującej portfela - www.lambre.eu <3

Copyright © 2016 Oszczędnie.Modnie.Z klasą. , Blogger