wtorek, 22 stycznia 2019

SUKIENKA AWANTI | KOZAKI ZA KOLANO / PŁASZCZ - FASHION POST!

SUKIENKA AWANTI | KOZAKI ZA KOLANO / PŁASZCZ - FASHION POST!

Hej, Hej! Dziś kolejna stylizacja! W roli głównej sukienka od AWANTI, a jakże! :) Polubiłam się z ich sukienkami. Z resztą, nawet gdy jeszcze bloga nie posiadałam, sklep ten odwiedzałam często (jeszcze wtedy nie mieli swojej strony www, dlatego wszystko zamawiałam z allegro :)). Odzież dobrej jakości, z którą nic po praniu się nie dzieje...no i te ceny! Konkurencyjne! Sukienka którą mam na sobie, kosztowała tylko 41,00 zł . Przyznam że spodobał mi się jej wzór, oraz koronkowa wstawka w pasie. Oczywiście, było mi w niej zimno bo sukienka jest uszyta z cienkiego materiału. Idealnie nada się zatem na cieplejsze, wiosenne dni ale też na karnawałową imprezę! :) Połączyłam ją z ciepłym płaszczem (tak, poplątałam zeberkę z kratką ;)) i butami od DeeZee. O właśnie! W końcu znalazłam kozaki za kolano które nie spadają mi z nogi ;) To tego ulubiona torebka marki Fabiola :)

Ps. Jeśli kupowałyście już w sklepie Awanti, dajcie znać w komentarzu jakie macie doświadczenia i jakie są Wasze opinie na temat tego sklepu!  Okienko "skomentuj" czeka ! ;)

Jak podoba Wam się ten look? :)

Link do sukienki - KLIK 








pozdrawiam,
Joanna 

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Płyn micelarny NIVEA MicellAIR Breathe do cery wrażliwej i nadwrażliwej

Płyn micelarny NIVEA MicellAIR Breathe do cery wrażliwej i nadwrażliwej

Pisałam już kilka razy, że płyny micelarne są moją ulubioną formą demakijażu. Tym ukochanym, którego używam od miesięcy, jest płyn Nivea jednak ten w ciemnej butelce. Polecany jest przez profesjonalistów i radzi sobie zarówno z matową pomadką, eyelinerem jak i tuszem do rzęs. Owszem, lekko przetrzeć trzeba, To nie jest tak, że przyłożysz wacik i "po bólu", nie znam takiego płynu który radziłby sobie z wodoodpornym makijażem ot tak. Ale jest naprawdę świeny i mogę Wam go polecić z czystym serduchem. Ostatnio miałam jednak okazję testować jego lżejszą wersję.

Jak się sprawdził płyn micelarny MicellAIR do cery wrażliwej i nadwrażliwej? Już Wam opowiadam. Po kolei!



Delikatny zapach i ładne opakowanie przemawiają od razu na plus. 400 ml płynu to ilość spora, która starczy spokojnie na ok. 2 miesiące. Cena jak najbardziej przystępna bo ok. 16,00 zł.  Jeśli chodzi o demakijaż, to spokojnie poradzi sobie z makijażem dziennym, natomiast makijaż mocniejszy jest już dla niego małym wyzwaniem. Ale! Zaraz, zaraz! Ile razy maluje się mocno na jakieś okazję? Rzadko....ojojoj baaardzo rzadko ;p Dlatego służy mi ten płyn i służyć będzie, póki go nie wykończę ;) A później powrócę pewnie do jego mocniejszej, czarnej wersji - nie muszę walczyć wtedy ze zmyciem tuszu do rzęs ;) Tutaj niestety pojawia się efekt tzw. pandy ;p Pewnie wiecie o co chodzi ;)

Płyn micelarny MicellAIR do cery wrażliwej i nadwrażliwej działa w sposób delikatny, nie podrażnia mojej skóry i nie pieką mnie oczy. Skóra po użyciu jest odświeżona, lecz czy nawilżona? Jest to kwestią sporną ;) Owszem, pozostawia on "lepką" warstwę na skórze lecz uczucia nawilżenia ta warstwa mi nie daje. Jednakże zawsze po demakijażu i tonizacji używam głęboko nawilżającego kremu, który w zupełności mi wystarczy :) 

Reasumując, płyn oceniam dobrze, jednak bez efektu WOW (tak jak w przypadku jego odpowiednika w ciemnej butelce). Jeśli natomiast nie malujecie się mocno, nie podkreślacie mocno rzęs tuszem itd. to ten w zupełności Wam wystarczy. 



pozdrawiam,
Joanna 

sobota, 19 stycznia 2019

RZĘSY MAGNETYCZNE | CZY WARTO W NIE ZAINWESTOWAĆ?

RZĘSY MAGNETYCZNE | CZY WARTO W NIE ZAINWESTOWAĆ?


Muszę przyznać, że już sama nazwa "rzęsy magnetyczne" niezmiernie mnie zaintrygowała. Jak to działa? To naprawdę się trzyma? Ale jakie magnesy? ;)

Zacznijmy może od początku. Jeśli chodzi o przyklejanie rzęs w pasku, to nauczyłam się tego dopiero niedawno. Po pierwsze - ręka mi się trzęsie tak, że ciężko trafić mi w ogóle w odpowiednie miejsce, po drugie - kleju kładłam zawsze za dużo, dlatego często widać go było na powiece, co wyglądało dość nieestetycznie, po trzecie - po dziś dzień zajmuje mi to z pół godziny! ;) Nie wspomnę już o rzęsach w kępkach - efekt końcowy jest taki jakbym miała zeza :p   


Alternatywą dla moich zmagań okazały się właśnie rzęsy magnetyczne. Na zdjęciach widzicie zestaw który pozwoli Wam cieszyć się rzęsami bez używania kleju. Przy wyborze rzęs powinniśmy zwrócić uwagę ile magnesów posiadają. Wiadomo, że jeśli posiadają jeden to możemy wyrzucić je do kosza, będą trzymać się tylko na środku, a boki będą odstawać. Rzęsy magnetyczne z trzema magnesami na każdym z pasków, możecie kupić charlene.com.pl  . 

W zestawie znajduje się pudełko na magnes do przechowywania rzęs oraz  4 paski rzęs. Aby ułatwić sobie zadanie, kupiłam również pęsetę magnetyczną. 

I uwaga! Na początku to wcale nie jest proste...oj nie, nie! Nadenerwowałam się i rzuciłam je w kąt. Następnego dnia stwierdziłam - spokojnie, na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości. Jeszcze raz! Teraz idzie mi już bardzo sprawnie. 

Jak to działa?  

Górny oraz dolny pasek rzęs należy odpowiednio przyczepić do pęsety magnetycznej (magnesy nie mogą być skierowane w stronę pęsetki!). Następnie przykładamy do oka tak, aby nasze naturalne rzęsy znalazły się pomiędzy dwoma paskami sztucznych rzęs. Następnie zaciskamy pęsetkę jak najbliżej linii naszych rzęs. Po sprawie! Gotowe!  

Na stronie marki możecie znaleźć także filmiki z nakładania rzęs na magnes , zdecydowanie ułatwi Wam tą całą "sprawę" :)   

Zalety:
- nie potrzebujemy do nich kleju
- nie niszczą naturalnych rzęs
- są wielokrotnego użytku
- dobre zarówno na co dzień jak i mocniejszych makijaży

Ja wybrałam dla siebie model ELEGANT LOOK, który wyglądaja naturalnie i optycznie powiększa małe oko. Rozmiar jest uniwersalny.

Do kupienia tutaj - klik 



A może używałyście już rzęs magnetycznych? Jakie macie doświadczenia w tym temacie? 

pozdrawiam,
Joanna 

czwartek, 17 stycznia 2019

DREWNIANY ZEGAREK | WO-OD.PL

DREWNIANY ZEGAREK | WO-OD.PL


Ostatnio co jakiś czas wrzucam Wam "coś" drewnianego. Tak, upodobałam sobie ostatnio drewno, zarówno w domu jak i stylizacyjnych dodatkach. Pamiętacie drewniane etui do telefonu czy bransoletkę z drewnianymi elementami? Tym razem zdecydowałam się na zegarek! Tak zegarek! Wykonany praktycznie w całości z drewna właśnie.

Czy to nie oryginalna propozycja? Przyznam że obserwowałam je już od dawna, jednak zawsze "odstraszała" mnie ich cena. Pięknie się prezentują, jednak zegarek za 400 czy 500 zł...no ciężko byłoby mi tyle wydać.  Jak zwykle zaczęłam dogłębne, internetowe poszukiwania i w końcu przeniosłam się na stronę www.wo-od.pl  . Ceny są naprawdę dobre, w porównaniu do konkurencyjnych sklepów oferujących podobny asortyment. Sklep oferuje zegarki zarówno damskie jak i męskie, tańsze - na skórzanym pasku lub droższe - na drewnianej bransolecie. Ja wybrałam dla siebie te drugą opcję w kolorze ciemnego drewna (dostępne jest również jasne). (klik)  Oczywiście zegarek przyszedł dużo za duży, więc musiałam sporo go zmniejszyć. Na szczęście do zestawu dołączona jest "igiełka" i zbędne ogniwa można bez problemu ściągnąć. 

Zegarek przyszedł do mnie w gustownym, również drewnianym opakowaniu, dlatego myślę że całość jest świetnym pomysłem na prezent! Czas oczekiwania na przesyłkę wynosi ok. 2 tygodnie. Do zamówienia dołączone były również drewniane koraliki, które świetnie komponują się z zegarkiem jako bransoletki. 

W tej chwili, na stronie dostępna jest oferta walentynkowa! Drewniane zegarki dla par? Super! Zajrzyjcie koniecznie! 

klik - www.wo-od.pl


Piękny, niby klasyczny a jakże oryginalny....


Bardzo starannie wykonany! 




Jak Wam się podoba? :)
Dajcie znać!

pozdrawiam,
Joanna 

wtorek, 15 stycznia 2019

WYGODNE OBUWIE NA KAŻDĄ PORĘ ROKU | WWW.SKLEPKAMIL.PL

WYGODNE OBUWIE NA KAŻDĄ PORĘ ROKU | WWW.SKLEPKAMIL.PL
Hejoooo! 


A ja znów siedzę „w butach"! Może nie tak dosłownie, gdyż przeglądam sobie strony internetowe w poszukiwaniu ciekawego i wygodnego obuwia na różne okazje. Ja wiem, że już mi się w szafie te buty nie mieszczą, ja wiem, że niedługo mąż nie będzie drzwi kurierom otwierał, ja wiem, że mam ok. 100 par butów....ja wiem. Ale co tam! Butów nigdy za wiele! Nie ja pierwsza i nie ostatnia baba, co oczy jej się święcą na widok nowych szpilek. Każdy ma jakieś tam "małe" słabości...prawda? ;) Tym bardziej, że teraz promocje, wyprzedaże....no jak tu nie kupić ;) 

Nooo...także skoro już wytłumaczyłam swój butoholizm, możemy przejść do rzeczy ;)  

Stron oferujących obuwie, w internecie znajdziemy wiele. Tych droższych i tańszych, z obuwiem lepszym i gorszym. Fakt jest taki, że mamy w czym wybierać i nie trzeba już nawet ruszać się z domu, aby znaleźć tą idealną dla siebie parę butów. Ba! Nawet nie trzeba wychodzić z łóżka ;)  Nie pamiętam już kiedy robiłam zakupy w sklepie stacjonarnym. Zakupy przez Internet to niesamowita wygoda i oszczędność czasu.

Dziś chciałabym Wam polecić internetowy sklep obuwniczy Kamil z obuwiem na różne okazje i każdą porę roku. Naprawdę warty uwagi, więc postanowiłam napisać o nim słów kilka. 

Mamy zimę, w Lubuskiem w końcu trochę śniegu napadało, więc nie jest za późno aby jeszcze zainwestować w ciepłe obuwie. Przyda się zarówno teraz ale i posłuży nam na kilka dobrych lat, jeśli jest wykonane ze skóry. Sklep oferuje buty zimowe damskie skórzane, w naprawdę przystępnej cenie.  Wybrałam dla Was kilka modeli, które zdecydowanie wpadły mi w oko. 



Świetna zakładka, która rzadko zdarza się na innych stronach internetowych, to sekcja obuwie biznesowe. Świetne propozycje do biura, zarówno dla Pań jak i Panów. Trafiłam na nią, z racji wykonywanej przeze mnie pracy. Zastanawiam się, który model wybrać dla siebie, więc liczę na Waszą pomoc i wsparcie w tym temacie! ;) Które podobają Wam się najbardziej? Dajcie znać! 

klik 



Widać że jakość obuwia jest dobra, dlatego z przyjemnością wybiorę coś dla siebie! Mam nadzieję że Wy również! Strona jest czytelna, jasna i przejrzysta, dlatego zakupy na niej to czysta przyjemność:) Odsyłam Was na www.sklepkamil.pl

Dajcie znać czy na coś się skusiliście :)

pozdrawiam,
Joanna 

niedziela, 13 stycznia 2019

PŁASZCZ | SUKIENKA | BOTKI OD BALANDO.PL | - FASHION POST!

PŁASZCZ | SUKIENKA | BOTKI OD BALANDO.PL | - FASHION POST!

No dzień dobry, dzień dobry! A może bardziej dobry wieczór? ;)

Co tam u Was? Jak zaczął Wam się Nowy Rok? Mój przywitał mnie anginą ;) Choruję naprawdę rzadko i tak jak szybko się rozłożyłam, tak szybko wróciłam do formy, chociaż ledwo uszłam z życiem! ;p (ojojoj biedna ja :p). Przyznam że tęsknię już za ciepłem, za rześkim powietrzem, za wiosną...może gdyby tego śniegu było więcej, gdybym mogła dziecko zabrać na sanki. Niestety jestem z Lubuskiego, a tutaj zima w tym roku praktycznie nas jeszcze nie odwiedziła ;) Tak to jest, Polakowi nie dogodzisz: jedni narzekają na tony śniegu zalegające na chodnikach, inni na jego zupełny brak ;)

Gdy już w końcu doprowadziłam się do porządku po chorobie, wyruszyliśmy wraz z mężem zrobić kilka zdjęć na bloga. Obiecałam sobie, że w roku 2019 postawię na więcej mody! Tak też i będzie! Niech tylko czas pozwoli! Jak zawsze, mamy oboje bardzo napięte grafiki i  wygospodarowanie wolnego czasu na zdjęcia graniczy wręcz z cudem. Ale postanowione! Co nie znaczy że recenzje kosmetyków pójdą w odstawkę...co to to nie... ;)  

Do sedna! Dziś przychodzę do Was z sukienką od Awanti, która będzie świetna zarówno na co dzień, jak i karnawałową imprezkę! Przewiewna i luźna (można jeść do woli ;p) nosi się naprawdę świetnie. Połączyłam ją z czarnymi, pięknymi botkami ze sklepu balando.pl Kowbojki damskie na obcasie szczególnie te w kolorze czarnym to doskonałe i uniwersalne buty damskie zarówno do jeansów jak i do sukienki. Czy nie mam racji? :) Myślę że będą również idealne wczesną wiosną, do klasycznej, czarnej ramoneski! Polecam Wam przejrzeć asortyment sklepu, znajdziecie tam świetne obuwie w naprawdę dobrej cenie! Nie ważne czy jesteście zwolennikami cienkiej szpilki, grubego obcasa czy płaskiej podeszwy - od wyboru do koloru. 

Zdjęcia jak widać, wykonaliśmy na zewnątrz (o wow :p), dlatego też, dopełnieniem stylizacji jest ciepły, zimowy płaszcz. Jako dodatek, ukochana torebka Fabiola. 

Ps. pomału zaczynają się już zimowe wyprzedaże, dlatego warto być na bieżąco i śledzić ulubione sklepy internetowe. Można znaleźć często perełki za grosze, zarówno jeśli chodzi o odzież jak i buty damskie . Ja oczywiście jestem zwolennikiem promocji i zniżek, dlatego robię już zapasy na następną zimę ;p   

Koniecznie dajcie znać jak podoba Wam się outfit! :)

Buty - klik
Sukienka - klik 











pozdrawiam,
Joanna 






czwartek, 10 stycznia 2019

Kosmetyki mineralne od Annabelle Minerals

Kosmetyki mineralne od Annabelle Minerals

To już kolejny post z produktami tej marki. Kosmetyki mineralne Annabelle Minerals lubię i bardzo sobie cenię. Dlatego postanowiłam odświeżyć Wam trochę pamięć, gdyż minerały nie są używane tak często, a to błąd! ;) 

Cenić można je przede wszystkim za skład, bogaty w dwutlenek tytanu, tlenek cynku, mikę czy tlenek żelaza. Oczywiście, kosmetyki tradycyjne również takowe posiadają, jednak w znacznie mniejszej ilości.  W składzie minerałów nie znajdziecie też takich substancji jak parabeny czy substancje konserwujące, które zwyczajnie podrażniają naszą skórę. Z kosmetyków mineralnych będą zadowolone kobiety, posiadające skórę skłonną do błyszczenia, gdyż produkty mineralne dają efekt matowienia i pochłaniają nadmiar sebum. Dzięki temu, skóra wygląda zdrowo i świeżo. Kolejnym ich atutem jest to, że chronią naszą skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, dzięki czemu nie ma konieczności nakładania dodatkowego kremu z filtrem. Jakby tego było mało, są idealne dla alergików. 



To nie pierwsze moje spotkanie z korektorem mineralnym od Annabele Minerals. Tym razem kolor MEDIUM zastąpiłam jaśniejszą wersją LIGHT. Czy to był dobry wybór? Otóż odcień który używam teraz jest mleczny, prawie biały i jako samodzielny produkt na twarzy jest dla mnie zdecydowanie za jasny. Inaczej dzieje się, gdy przykrywam go podkładem. Pod oczami daje efekt ładnego rozjaśnienia. Jak można wyczytać w internecie, korektorów mineralnych nie powinno używać się pod oczami właśnie, ponieważ mogą wysuszać skórę lecz ja nie mam z tym problemu i używam go namiętnie ;)  Bardzo dobrze radzi sobie z zakryciem wyprysków oraz zaczerwienień. Jest lekki i bardzo łatwo się aplikuje. Produkt ma bardzo dobre krycie i utrzymuje się przez wiele godzin - za to cenię go najbardziej. Wiem natomiast, że przy kolejnym zakupie powrócę do wersji MEDIUM, odcień LIGHT jest idealny do naprawdę jasnej karnacji. 

Możecie kupić go tutaj - klik 

Korektor nakładam gąbeczką również tej marki, dostępną w trzech rozmiarach. Ja po raz drugi wybrałam dla siebie rozmiar S, czyli najmniejsze maleństwo. Nie wiem czy dobrze, bo pierwszą zgubiłam kilka dni po zakupie i nie mam jej do dziś ;) Jednakże chciałam aby radziła sobie dobrze również w miejscach trudno dostępnych, jak np. skrzydełka nosa ( przy nakładaniu mineralnego podkładu). Głównie aplikuje nią jednak korektor. Tak jak radzi producent - nabieram podkład mineralny delikatnie zwilżoną gąbeczką i "stempluje" twarz aż do całkowitego stopienia się produktu z twarzą. 

do kupienia tutaj - klik 




Pierwszy raz miałam przyjemność używać mineralnego cienia do powiek. Wybrałam dla siebie bezpieczny odcień ALMOND MILK, najjaśniejszy z całej palety odcieni Annabelle Minerals. Przede wszystkim mogę pochwalić go za świetną pigmentację. Niewielka ilość wystarczy, aby pokryć powiekę bez żadnych prześwitów. Cień przy nakładaniu lekko się osypuje ale wiadomo - jest to cień mineralny, ma prawo ;). Podobnie jak korektor jest bardzo lekki i nie ma się wrażenia "ciężkiego" makijażu. No i ta pojemność! Jest go naprawdę bardzo dużo i starczy mi spokojnie na kilka miesięcy ciągłego stosowania. Producent pisze również, że może być on używany jako korektor lub biały eyeliner (po nawilżeniu). Jednakże ja zostawiam go sobie zdecydowanie jako produkt do powiek. Stosuję go bardzo często i jest jednym z moich ulubionych. Zamierzam sukcesywnie dokupywać co jakiś czas kolejne odcienie. 

do kupienia tutaj - klik 



Czy jesteście zwolenniczkami kosmetyków mineralnych? Jestem ogromnie ciekawa jakie produkty tego typu goszczą w Waszych kosmetyczkach :) Dajcie znać!


A ja w tym miejscu odsyłam Was na stronę www.annabelleminerals.com 


pozdrawiam,
Joanna 

Copyright © 2016 Oszczędnie.Modnie.Z klasą. , Blogger