niedziela, 14 października 2018

Jesienny look - musztardowa sukienka + czarne botki

Jesienny look - musztardowa sukienka + czarne botki

Będę powtarzać to bez końca...kocham taką jesień! Ale wiem że z tą miłością nie jestem sama ;) Bo jak się nie cieszyć skoro mamy połowę października a dni są takie ciepłe i słoneczne...polska złota jesień...ech... <3
Idealna pogoda na sukienkę! Na dziś wybrałam sportową propozycję od Awanti (www.sklepawanti.pl). Kolor musztardowy jest w tym sezonie TOP, dlatego nie mogło zabraknąć go w mojej szafie ;) Sukienka kosztuje tylko 42 zł....więc chyba niewiele, prawda? ;) Do tego wygodne botki od Gemre, idealne zarówno na jesień jak i zimę (posiadają w środku futerko). Zajrzyjcie koniecznie na stronę sklepu, bo asortyment obuwia jest ogromny! Ceny również nie zrujnują Waszego portfela więc zachęcam! ;) www.gemre.com.pl 

 Niedzielny, wygodny look gotowy! Jak Wam się podoba? Czekam na Wasze opinie! ;) 

Sukienka Awanti - klik
Byty Gemre-  klik 








piątek, 12 października 2018

Co się nosi tej jesieni?

Co się nosi tej jesieni?
Cześć i czołem! ;) 
Dziś przygotowałam dla Was troszkę mody! Co jest modne tej jesieni? Jakie trendy są top? 
Jakie motywy i printy królują na Instagramie czy na blogach znanych modowych blogerek? Zrobiłam małe rozeznanie w tym temacie! Królują kolory bordo oraz miodowy ale także szarości i czerwienie! A gdzie możecie znaleźć ubrania dla stylowych kobiet? Moje spostrzeżenia i inspiracje znajdziecie poniżej :)

Większość ubrań znalazłam, korzystając z wyszukiwarki odzieżowej zippini.pl  Szeroki wybór marek sprawił, że korzystam z tej strony z wielką przyjemnością. Każdy znajdzie coś dla siebie! Podział na marki i kategorie jest tutaj dużym ułatwieniem. Polecam jeśli szukacie najmodniejszych w tym sezonie trendów! Moda na wyciągnięcie ręki i to bez wychodzenia z domu! ;)

ENJOY! 

Płaszcz

Szukasz okrycia wierzchniego na jesień? Długi płaszcz to zdecydowany must have w tym sezonie! Jeśli nie masz jeszcze w swojej szafie płaszcza przed kolano, do kolana lub aż do kostek - to koniecznie musisz to zmienić. 





Kozaki za kolano


To już chyba ich trzeci sezon! Tak - wciąż są modne! Płaskie, na obcasie czy na koturnie, koniecznie wrzuć je do swojej szafy na jesień. Idealnie wyglądają do krótkiej sukienki czy spódniczki a także do dopasowanych spodni. Najbardziej w moim guście są czarne oraz szare - uniwersalność koloru sprawia, że pasują do wilu stylizacji. 







Krata


Krata na płaszczu, krata na marynarce, karata na spodniach, spódnicach...wszędzie krata!  Będąc ostatnio w centrum handlowym złapałam się za głowę! Przyznam, że ogromnie podoba mi się ten trend! Kojarzy mi się z elegancją i szykiem. Szczególnie krata szaro - różowa - jest obłędna! Lubię to!





Centki


Chyba powinny znaleźć się na samej górze listy! Totalnie zdominowały modowe wybiegi, a także blogi i instagramowe profile. A jeszcze rok temu panetka była przecież taka kiczowata...a tu proszę! Oczywiście wszystko musi mieć swój umiar, dlatego uważaj kobieto jak panterkę nosisz! ;)





Futrzana kamizelka


Świetna sprawa zarówno na jesień jak i zimę. Ciepła kamizelka zawsze top! Oczywiście jestem zwolennikiem tylko i wyłącznie sztucznych futerek! Innych nie toleruję absolutnie. Niezwykle kobieco prezentują się do butów na obcasie, zestawionych z krótką sukienką i ramoneską.  






Gruby sweter


Najlepiej wełniany, ciepły, z szerokimi rękawami. Rozmiar nie ma tu znaczenia! ;p Wiele marek oferuje swetry w rozmiarze oversize, które bądę leżeć świetnie na osobach naszących rozmiar S, M, L itd. Dni robią się coraz chłodnierjsze, więc to idealny czas aby poszukać dla siebie tego idealnego! Do tego ponadczasowe jeansy czy dopasowana ołówkowa spódnica. Klasa i swoboda w jednym! W takiej stylizacji nie możesz przejść niezauważona! ;)



Lubicie robić zakupy przez internet, czy jesteście zwolennikami mierzenia wszystkiego przez zakupem? Czy znacie wyszukiwarkę www.zippini.pl? :)
Jak podobają Wam się jesienne trendy tego sezonu?

Do następnego!

wtorek, 9 października 2018

Pielęgnacyjny duet do twarzy od RESIBO!

Pielęgnacyjny duet do twarzy od RESIBO!

Taki piękny zestaw mi się trafił! Prawda że opakowania od razu przykuwają wzrok? ;) Dawno nie spotkałam się z tak uroczym design`em. Niby nic wielkiego a efekt taki piękny. Uwielbiam hasło że "siła tkwi w prostocie" i tutaj te słowa są trafione w punkt. Na dziś mam dla Was zestaw od marki RESIBO - serum oraz krem pod oczy. Zaczynamy!


Naturalne serum wygładzające zamknięte jest w szklanej buteleczce z pipetą o pojemności 30 ml. Używany regularnie, ma za zadanie wygładzić zmarszczki, ujędrnić oraz rozświetlić skórę. W składzie zawiera aż 99 % naturalnych składników. Serum przystosowane jest do każdego typu cery, również dla osób które borykają się z problemami skórnymi. Główne składniki to olej marula, skwalan roślinny, olej buriti, witamina C, Stoechiol – ekstrakt z lawendy motylej, oraz Lakesis – olej z „łez” drzewa pistacia lentiscus. Pachnie delikatnie...tak...orzechowo? ;)

Serum używałam codziennie wieczorem, pamiętając o tym, że efekty przynosi KONSEKWENTNE używanie kosmetyku! Raz czy dwa na tydzień nic Wam nie da :p Na twarz, szyję oraz dekolt należy nanieść 3-4 krople produktu i wklepać opuszkami palców.  
Na wyrost jest stwierdzenie producenta że efekty widoczne są już po 24 h...jak najbardziej nastąpiła poprawa wyglądu skóry ale na efekty trzeba trochę poczekać ;) Nie ma nic od razu! Skóra zrobiła się gładsza i zdecydowanie bardziej nawilżona. Zniknęły krostki i podrażnienia. Widzę również poprawę kolorytu skóry. Używam go już prawie od miesiąca i zostało go sporo! Jest naprawdę mega wydajny. Myślę że to świetny produkt dla osób które zauważyły u siebie pierwsze zmarszczki (chciałam napisać "oznaki starzenia" ale jak to brzmi! Boże Drogi! ;p).

do kupienia tutaj: klik 


Drugim produktem przeze mnie stosowanym był krem pod oczy. Przyznam że zawsze omijałam ten etap pielęgnacji, bo po prostu mi się nie chciało...przecież korektor zakryje to i owo, prawda? ;) Jednak cieszę się, że w moje ręce trafił ten produkt, gdyż używany przeze mnie codzienie, przyniósł bardzo miłe "dla oczu" efekty ;) Przede wszystkim zmniejszył wyraźnie obrzęki pod oczami. Młode mamy wiedzą co tą są nieprzespane noce i z czym to się wiąże - człowiek rano wygląda jak zombie ;p Miło że tutaj obietnice producenta zostały spełnione. Krem jest gęsty, mimo to dobrze się wchłania. Zauważyłam efekt nawilżenia, nie zauważyłam natomiast efektu rozświetlenia jak obiecuje producent. Problem jest również w pompce, która aplikuje zdecydowanie za dużo kremu na raz...tyle że starczyłoby na całą buzię hehe ;p Nie mam zasinień pod oczami, dlatego też nie mam prawa wypowiadać się o działaniu kremu w tym temacie ;) Jeśli używałyście już tego produktu - czekam na Wasze opinie i doświadczenia! Ogólnie krem oceniam zdecydowanie na plus. właśnie za to że moje "worki" pod oczami uległy zdecydowanemu zmniejszeniu! Lubię to! ;)

do kupienia tutaj: klik 


Produkty Resibo sprostały moim oczekiwaniom. Efekty są naprawdę zadowalające. Minusem może być cena produktów, w stosunku do ich pojemności. Za 15 ml kremu zapłacimy na stronie 89,00 zł , więc nie mało. Pełną ofertę znajdziecie na stronie www.resibo.pl , gdzie już teraz serdecznie Was zapraszam! 




sobota, 6 października 2018

Moje nowości na jesień od Pierre Rene!

Moje nowości na jesień od Pierre Rene!

Witajcie! Dziś znów w temacie produktów do makijażu. Na tapecie marka Pierre Rene, którą pokazywałam Wam już na blogu niejednokrotnie ;) Pamiętajcie, że unboxing możecie za każdym razem zobaczyć na moim Instagramie (joanna_majj). Tym razem oszalałam na punkcie satynowych pomadek tej marki...ale o tym za chwilę! ;) Chcecie zobaczyć zawartość paczki? Serdecznie zapraszam! ;)


LIQUID SHIMMER rozświetlacz w płynie


Znalazł się w mojej kosmetyczce po raz kolejny jako TOP rozświetlacz :) Dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych - 01 Champange oraz 02 Rose Gold. W moim posiadaniu jest kolor 01.  Produkt zamknięty jest w szklanej buteleczce i posiada pipetkę, która działa bez zarzutu i pomaga nabrać idealną ilość rozświetlacza. Jest uniwersalny, ponieważ można go używać również na ciało, jako baza pod makijaż czy też dodać odrobinę do podkładu aby nadać twarzy efekt rozświetlenia np. przed większym wyjściem czy po nieprzespanej nocy ;) Zawiera pięknie mieniące się drobinki. Nie robi plam na buzi i pięknie się rozprowadza. Aby wyrównać konsystencję przed użyciem produkt należy wstrząsnąć. 

Możecie kupić go tutaj: klik  
Cena: 34,99 zł 


Compact Powder - Matujący puder prasowany

Dostępny jest w 5 wariantach kolorystycznych. Ja posiadam odcień najciemniejszy 13 Bronzing Face. Nie używam go do całej twarzy aby utrwalić makijaż bo jest zdecydowanie za ciemny. Stosuje go zatem jako...bronzer do konturowania :p A co! I bardzo fajnie się sprawdza :) Świetnie się rozprowadza i daje bardzo naturalny efekt. Nie posiada żadnych drobinek dlatego dobrze uzupełnia się z rozświetlaczem. Posiada zwartą konsystencję i jest mega wydajny. Na plus zasługuje również delikatny, słodki zapach. Bardzo się polubiliśmy! :)

Do kupienia tutaj: klik
Cena: 20,99 zł 


Casmire Lipstick - kaszmirowe pomadki

A teraz to co dziewczynki lubią najbardziej...zostawiłam na deser! :p Pomadki! Mam dla Was 3 propozycje idealne na jesień, natomiast marka Pierre Rene kolorów oferuje aż 14. Pomadka daje intensywne, satynowe wykończenie. W swoim składzie zawiera witaminę E oraz nawilżający olej ryżowy. Dzięki temu nie mamy problemu z suchymi skórkami. Zamknięte są w elegnackim, magnetycznym opakowaniu, natomiast marka Pierre Rene przyzwyczaiła mnie już do tego, że ich produkty mają również piękny design. 

Moje kolory:
02- jasny, ciepły róż z nutą brzoskwini
04- odcień czerwonego wina
10- przygaszony, jasny róż, z subtelną nutą bronzu 

Sami przyznacie że to kolory idealne na tę porę roku? 

do kupienia tutaj: klik
Cena: 19,99 zł

Jeśli będziecie kupować dla siebie pomadkę. polecam dobrać do niej od razu konturówkę. Numeracja pomadek odpowiada numeracji kredek, więc nie może być mowy o pomyłce ;) Dzięki konturówce nasza pomadka będzie trzymać się dłużej!

do kupienia tutaj: klik
Cena: 15,99 zł





Ja już mam swój jesienny zestaw do makijażu, a Ty? ;)


Czy znacie markę Pierre Rene? Używacie? :)
Pozdrawiam ciepło i do następnego! <3

czwartek, 4 października 2018

Z cyklu czytanie nie boli!

Z cyklu czytanie nie boli!

Hej, hej! Na dziś mam dla Was kolejne dwie książkowe propozycje! Bo przecież...czytanie nie boli! ;) Przechodzę od razu do rzeczy! Z resztą, książki mieliście już okazję "podziwiać" na moim Instagramie (joanna_majj) ;)


Graham Masterton - Tańczące martwe dziewczynki

Tak, tak...zgadzam się z Wami...sam tytuł mrozi krew w żyłach! Dlatego musiałam ją mieć ;) Czytałam ją początkowo na zmianę z "grubasem" od Kinga, jednak później skupiłam się tylko na tej propozycji. Czytanie dwóch książek na raz jest jednak bardzo głupim pomysłem ;) Z twórczością tego autora miałam styczność po raz pierwszy. Nie czytałam zatem poprzednich 7 tomów, jednakże każda historia opowiada o innej sprawie, z którą zmaga się nadinspektor Katie Maguire. 
Książka rozpoczyna się od pożaru w szkole tańca, w której 13 osób płonie żywcem (mam ciarki jak o tym piszę...). Jedyną osobą jaką przeżyła pożar, jest kilkuletnia dziewczynka znaleziona na strychu, która w wyniku szoku straciła mowę. Kolejne strony ujawniają, że nie wszyscy spłoneli....dwie osoby zostały wcześniej zastrzelone. Jak to możliwe? Kto za to odpowiada? Katie będzie próbowała rozwiązać tą zagadkę. Kobieta silna, skoncentrowana na sprawie...czy uda się jej znaleźć winnego tej tragedii?

Jest to zdecydowanie książka dla ludzi o mocnych nerwach, lubiących bardzo dokładne i czasami wręcz przerażające opisy. Charakterystyka spalonych ciał itd. naprawdę mrozi krew w żyłach, a wyobraźnia działa na pełnych obrotach. Książkę czyta się bardzo szybko, sam koniec w szczególności. Z zaciekawieniem przeczytam pierwsze tomy, o których nie wiem czemu nigdy wcześniej nie słyszałam. Polecam, polecam, polecam! 


Stephen King - Bastion

Ok, ok...nie będę oszukiwać że już przeczytałam! Przyznam że wśród swoich książkowych zbiorów nie miałam jeszcze takiego "kloca" ;p Ile to waży! Książek Kinga czytałam już kilka, natomiast nigdy taaaaakiej długiej. 1200 stron to naprawdę coś! No dobra ale jak mogłam napisać recenzję skoro jeszcze nie przeczytałam książki? W jakim celu? A no w takim, żebyście już lecieli po nią do księgarni albo zamówili online. Przecież to jest jedna z lepszych książek jakie czytałam! King kilka razy mnie zawiódł ale to jest po prostu istne cudo! Nie pamiętam aby jakaś książka wciągnęła mnie tak mocno...czytam, czytam...a końca nie widać! ;p Ale w tym wypadku się cieszę! Mnóstwo postaci, dużo wątków - fakt, na początku ciężko się połapać ale im dalej, tym wszystko łączy się w logiczną całość. O czym jest Bastion? Długo by opowiadać. Globalna epidemia wirusa grupy powoduje, że ludzkość ginie w zastraszającym tempie. Ludzie zarażają się od siebie w mgnieniu oka i równie szybko umierają. Pozostali nieliczni, którzy będą walczyć o przetwanie. Akcji jest mnóstwo, niezykle ciekawych i emocjonujących. Nigdy bym nie pomyślała że jestem w stanie przeczytać tak grubą książkę. Przeczytałam jakieś 3/4, i ze smutkiem zbliżam się ku końcowi. 

Książka jest po prostu fenomenalna i zdecydowanie polecam ją każdemu. Nie bez kozery mówi się że jest to kwintesencja twórczości Kinga. 


Czytaliście którąś z powyższych propozycji? :)

Wszystkie książki możecie kupić na stronie www.wydawnictwoalbatros.com
Copyright © 2016 Oszczędnie.Modnie.Z klasą. , Blogger