Dziś planowałam "luźnego pościaka"....ale wyszło inaczej.
Zdaję sobie sprawę, że czasem możecie mieć dość kosmetycznych recenzji ale..."taka praca"! ;) Ja to bardzo lubię i chcę się tym z Wami dzielić. Wiem również, że jest tego sporo, natomiast wszystko po to aby każda z Was mogła znaleźć u mnie coś dla siebie! :)
Dla każdego coś dobrego! :p Taki żarcik...
Staram się, staram się jak mogę...
Staram się, staram się jak mogę...
I miałam pisać dzisiaj o modnych dodatkach do stylizacji, że są ich dopełnieniem, że lubię te wszystkie świecidełka, kolczyki, naszyjniki i bransoletki. Żeby było coś innego, ciekawego, żeby nie zanudzać Was ciągle kolejnym kremem czy balsamem do ciała...ale naszły mnie takie przemyślenia....
Ostatnio mam wrażenie że stoję w miejscu. Niby jest ok, niby wszystko w porządku, ale taka jakaś monotonia wdała się w moje "blogowe życie". Produkt - testowanie - zdjęcia - recenzja - produkt - testowanie - zdjęcia - recenzja i tak w kółko macieju. I nie mam motywacji aby wykrzesać z siebie więcej. A wcześniej miałam tyle zapału! Czy to ten skwar za oknem sprawia że moja motywacja spada? A może powód leży gdzieś indziej...nie wiem. Mam jednak nadzieję że już niedługo ruszę z kopyta, zaskakując przede wszystkim samą siebie ale również i Was. Bo przecież włożyłam w to wszystko ogrom pracy i czasu. No właśnie czasu....ciągle mam go za mało. Nie obejrzałam zwyczajnie filmu z "kopytami na stole" od miesięcy, a jedną książkę czytam już (o zgrozo) ponad miesiąc. I wiem nawet kiedy tego czasu zaczęło mi brakować - kiedy przestałam PLANOWAĆ. W motywacyjnych książkach które bardzo lubię i których czytałam wiele, często poruszany był temat mądrego zarządzania swoim czasem. Weź kalendarz, usiądź i planuj! Rozłóż wszystkie swoje obowiązki, plany, cele na cały tydzień! Wystarczy w niedzielę wieczorem usiąść z kalendarzem i rozdzielić poszczególne punkty. I najważniejsze! W Twoich planach musi znaleźć się miejsce na Twoje przyjemności, czy po prostu na " nic nie robienie". Ja mam wrażenie, że mój czas ucieka mi przez palce i mimo że jestem ciągle na pełnych obrotach to nie robię NIC i NIC się nie dzieje. Taki paradoks. Tyle rzeczy mam w głowie, pojawiają się jakieś pomysły, idee, koncepcje - taki mały chaos. I gdzieś w natłoku codziennych obowiązków zwyczajnie mi to ulatuje. Też tak czasem macie? A przecież wystarczy to zapisać, chociaż jednym słowem.
Chciałam się z Wami tym podzielić bo jeśli ja odczuwam monotonię, to pewnie Wy też zaraz ją zauważycie (jeśli już tak się nie stało ;)).
Chciałam się z Wami tym podzielić bo jeśli ja odczuwam monotonię, to pewnie Wy też zaraz ją zauważycie (jeśli już tak się nie stało ;)).
A jak Wy zarządzacie swoim czasem? Czy Wam też ciągle go mało?
Ten post musi mieć jednak jakieś "modowe" zakończenie. Dlatego poniżej pokazuję Wam trzy moje nowe bransoletki, które są świetnym uzupełnieniem każdej stylizacji. Dajcie znać która podoba Wam się najbardziej!
Bransoletka z motywem sowy - kilk (ShipGratis.eu)
Oraz dwie kupione ostatnio podczas pobytu nad morzem


























